"Zwyciężyliśmy razem!". Rafał Sonik przywitany w Krakowie

23 January 2015
Category Informacje
"Zwyciężyliśmy razem!". Rafał Sonik przywitany w Krakowie
Tłumy, w tym wychowankowie SIEMACHY, witały w piątek na krakowskim Rynku Głównym Rafała Sonika, zwycięzcę tegorocznego Rajdu Dakar w kategorii quadów.

Sonik przy akompaniamencie głośnych braw i okrzyków wjechał swoim quadem na scenę usytuowaną pomiędzy Sukiennicami, a kościołem św. Wojciecha.

W imieniu Prezydenta Miasta Jacka Majchrowskiego głowę Beduina, którą otrzymał za zwycięstwo, przekazał mu ks. Andrzej Augustyński, szef Stowarzyszenia SIEMACHA i Społeczny Doradca Prezydenta ds. Młodzieży.

– Witaj w domu, wśród swoich. To dziś jest prawdziwa meta Dakaru. Wróciłeś po trzech tygodniach, inny, bogatszy o doświadczenia, a nade wszystko bogatszy o ten mistrzowski tytuł. Witamy cię na Rynku, bo to miejsce najważniejszych wydarzeń w dziejach kraju i Krakowa. Pierwszy Polak, który wygrał Dakar, na to zasługuje. Wyrazy uznania i gratulacje – mówił ks. Andrzej Augustyński.

Rajdowca przywitał także Lajkonik, który uderzył go buławą. Ten stary krakowski zwyczaj ma przynieść zwycięzcy Dakaru szczęście na najbliższy rok.

Sonik otrzyma również bukiet kwiatów od samych wychowanków SIEMACHY, którym zadedykował również tegoroczny start w Rajdzie Dakar. Młodzi ludzie podziękowali mu za motywację i siłę w dążeniu do realizacji własnych marzeń.

- Pan Rafał traktuje nas trochę jak swoją drugą rodzinę. Często możemy się z nim spotykać, wymienić żarty czy też posłuchać jego opowieści. Organizuje dla nas treningi, górskie rajdy i wiele innych aktywności. Właśnie Siemasze zadedykował wszystkie swoje starty – wspomina Angelika Gwiazda, wychowanka Stowarzyszenia.

Sonik mówił również o trudach samego rajdu, ale przede wszystkim dziękował fanom. – Powiedziałem to na mecie w Buenos Aires, a teraz powtarzam. Kibicom należą się oddzielne podziękowania, bo takiej energii, jaką dostają od nich polscy zawodnicy, nie ma nikt na świecie. Moje zwycięstwo dedykuję tym wszystkim, którzy o Dakarze marzą, którzy w nim wystartowali, ale nie wygrali, ale przede wszystkim tym, którzy dają nam energię zwyciężania swoich słabości, bo tak naprawdę zwyciężyliśmy wszyscy razem – zapewniał.

Sonik po raz czwarty stanął na podium tej imprezy. Rok temu był drugi, a w 2009 i 2013 – trzeci. Trzykrotnie zdobywał Puchar Świata FIM w cross-country (2010, 2013, 2014). W 37. Rajdzie Dakar był jedynym Polakiem wśród 45 quadowców, którzy 4 stycznia wystartowali z Buenos Aires. Do stolicy Argentyny dojechało jedynie 18.

- By wygrać Dakar, musiałem doskonalić swoje umiejętności, nie popełniać błędów, zebrać bardzo dobry zespół ludzi, którzy będą pasjonatami i podporządkują się wynikowi. Do tegorocznego Dakaru byłem przygotowany najlepiej, jak to możliwe – wyjaśniał Sonik podczas spotkania z dziennikarzami.

Zobacz galerię zdjęć z wydarzenia ->
25 lat SIEMACHY close